Wakacje nad rozyślaniem cz. 1

Taa to znowu ja, widzę już te  ucieszone miny (wyczuliście sarkazm ) .
Nie no nie żartuje , pisze tego posta już chyba 3 dzień i nie mogę jakoś go napisać , wiecie jak wena nadchodzi pod prysznicem to trochę trudno jest jakoś to zapamiętać .
Jak można cudownie określić  to że moje wakacje to porażka , miałam plany wyjechać nad może albo no nie wiem nad jakąś wodę , ale nic z tego nie wyszło .
Został już tylko miesiąc i wraca cudowna rutyna dnia codziennego .
Wpadam w doła , nic nie ma do roboty leże , czytam pisze rysuje .
Ale no cóż poradzić :(

Czy wiecie jak trudno coś naprawdę sensownego wymyślić do roboty ,szczerze i  to naprawdę szczerze musze wam powiedzieć że tęsknie za moją szkołą , w niej chociaż miałam trochę rozrywki , wiecie miałam jakieś zajęcie .
Tęsknie szczególnie za moimi kochanymi lekcjami plastyki które były najciekawsze , no ale nie pod tym względem że fajnie uczyłam się rysować .Grupa plastyczna uczyła się jak rzucić podpaskę tak aby pani jej nie zauważyła , przewaga płci żeńskiej więc nie brakowało nam materiałów do badań :).
No może jeszcze tęsknie za ostatnią ławką na chemii i fizyce , tam zawsze się wiele dzieło moje obserwacje jak skutecznie niektórzy chowają telefon pod ławką , albo próbują ściągać , to zawsze było najciekawsze , plus tego że mój telefon leżał na ławce i nie musiałam się zbytnio martwić niczym .
No co mogę więcej powiedzieć że jak rodzic pytał "Czego wy uczycie się w tej szkole ??" To czasem zastanawiałam się czy nie wymienić powodów : Grawitacja podpaski i jej czas utrzymania się w powietrzu , Skuteczny sposób chowania telefonu komórkowego i przewidywanie następnego ruchu czyli układanie strategii ,  jak skutecznie wymierzyć kąt spadania gumki ? .
Tak właśnie tego się uczy w szkole w XXI w.

Wasza kochana :)
Pozdrawiam z łóżka :*

Komentarze

Popularne posty