Ciemniejsza Strona Greya film - obejrzana , dobre /złe ??
Ciemniejsza Strona Greya -najbardziej na nią czekałam po przeczytaniu książki , czekałam na romantyczne momenty i pełen napięcia związek . Książka wręcz w niektórych chwilach sprawiała że zapominałam o bożym świecie a jak było z filmem ??
Film zaczynał się w porządku , dobre piosenki i jakość na ekranie , udało mi się zauważyć pewne różnice , ale przecież to normalne że nie będzie nic idealnego . Super fajnie oglądałam i czekałam na oczekiwane przeze mnie piękne momenty . Po jakiś 10 minutach miałam powoli dość , pominięte wydarzenia , wycięte najlepsze chwile z książki , sztuczność gry aktorskiej . TO ZACZYNAŁO BYĆ NIEZNOŚNE .
Na pierwszy ogień idzie GREY , pierwsza część książki była idealnie nagrana odniosła sukces , była obłędna , w wielkim stopniu przyczynił się do tego aktor . Piękny utalentowany z cudownym wyrazem twarzy . Tak był przeze mnie postrzegany w książce i pierwszej części filmu . Tak BYŁ .

Po tak sztucznej grze aktorskiej jaką odegrał w tej części , jest po prostu okropny . Czy aktorzy czytają to co grają czy pozwalają sobie na przejęcie emocji czy rozumieją co to jest wcielenie się w postać , czy wiedzą kogo grają . Jamie miał wcielić się w postać skrzywdzonego młodego mężczyzny, który był wykorzystywany sexualnie , widział śmierć matki . Gray zmienia się stopniowo , ale gra w tym filmie jest po prostu amatorska co to ma być ?? Rozumiem żeby to był pierwszy film w jakim gra ale nie był , oglądałam filmy w których występował w pierwszoplanowej roli i był wręcz znakomity ale tu !!!! Nie było widać że jest doświadczonym aktorem nie było widać prawdziwych emocji tyko sztuczność . Momenty które powinny być wypełnione romantyzmem , odrobiną grozy , smutku , były zagrane sztucznie i było to widać oraz czuć . Rozumiem można mieć zły dzień ale wtedy nie powinno się nagrywać bo z góry jest to skazane na porażkę wtedy można nagrać scenę która nie wymaga tak wielkiego zaangażowania . Pomińmy fakt że połowa scen które powinny być na ogół w tym filmie obowiązkowe zostały pominięte . Wiec powinno być to tak nagrane żeby pozostałość mogła nadrobić to czego nie było . Aktorka grająca Anastazję , nie była taka zła oczywiście w niektórych momentach widać było sztuczność ale na ogół podobała mi się . Może było to kwestią tego że aktorka idealnie wyglądem dostosowała się do postaci jaką gra , delikatna uroda i piękne oczy .
Jaka scena najbardziej mnie rozwścieczyła ???
Scena po powrocie Anny do mieszkania Graya , od razu po awanturze z byłą uległą , każdy wie że w tym momencie jest moment kiedy psychika Greya się sypie i w jego ciało wciela się odcień uległego chłopaka . W książce PADA NA KOLANA . PADA !!!! Czy aktorzy wiedzą jak człowiek pada na kolana powtarzam PADA na nie !!!!!
Padać na kolana czyli na dwa od razu , od razu na dwa . A nie jak to pokazano na filmie , najpierw jednym kolankiem a potem drugim , jakby go nóżka bolała . Jak już tak to zrobił to jednocześnie mógł usiąść po turecku na ziemi , nie zrobiło by to penie dużej różnicy .
Przy tym momencie jak to zobaczyłam myślałam że popcorn mojej koleżanki poleci w stronę ekranu, jedynie co mnie powstrzymywało to fakt że w kinie było więcej ludzi którzy na pewno nie byli by zachwyceni moim wybuchem , znając mnie to gdybym oglądała to w domu nie obiecuje że dookoła wszystko by było w dobrym stanie . Zważając na to że po tej scenie , już wszystko było okropne . Zastanawiam się czy w prawdziwym życiu jak by chłopak Dakoty (aktorki grającą Anne ) wrócił żywy do domu z wypadku to czy też by spokojnie podeszła i rozpałakała się w jego ramionach , czy by się podbiegła do niego uściskała powiedziała jak go kocha a wręcz wykrzyczała coś w stylu
-BOŻE JESTEŚ ŻYJESZ , MATKO KOCHANA JAKIE TO SZCZĘŚCIE TAK SIĘ MARTWIŁAM.
I płakała by jak szalona , i tak łato by się nie uspokoiła .
Biorąc pod uwagę wszystko ja uważam że film nie jest wart echa , a autorka książki powinna zabić reżysera a wszystkie fanki książki ogłosić to najgorszym filmem nagranym na podstawie książki , W tym wypadku trzecia część powinna być nagrana jak najlepiej uwzględniając to że aktorzy powinni najpierw przeczytać książkę , i iść na emocjonalną terapie która umożliwi im otwarcie się na emocje i wcielenie się w rolę !!!!!!!
Moja ocena filmu jest poniżej zera ponieważ jest najgorszym filmem nagranym na podstawie książki , bez emocjonalnym i wcale nie romantycznym . Możemy oficjalnie nazwać go tanim pornolem .

Film zaczynał się w porządku , dobre piosenki i jakość na ekranie , udało mi się zauważyć pewne różnice , ale przecież to normalne że nie będzie nic idealnego . Super fajnie oglądałam i czekałam na oczekiwane przeze mnie piękne momenty . Po jakiś 10 minutach miałam powoli dość , pominięte wydarzenia , wycięte najlepsze chwile z książki , sztuczność gry aktorskiej . TO ZACZYNAŁO BYĆ NIEZNOŚNE .
Na pierwszy ogień idzie GREY , pierwsza część książki była idealnie nagrana odniosła sukces , była obłędna , w wielkim stopniu przyczynił się do tego aktor . Piękny utalentowany z cudownym wyrazem twarzy . Tak był przeze mnie postrzegany w książce i pierwszej części filmu . Tak BYŁ .
Po tak sztucznej grze aktorskiej jaką odegrał w tej części , jest po prostu okropny . Czy aktorzy czytają to co grają czy pozwalają sobie na przejęcie emocji czy rozumieją co to jest wcielenie się w postać , czy wiedzą kogo grają . Jamie miał wcielić się w postać skrzywdzonego młodego mężczyzny, który był wykorzystywany sexualnie , widział śmierć matki . Gray zmienia się stopniowo , ale gra w tym filmie jest po prostu amatorska co to ma być ?? Rozumiem żeby to był pierwszy film w jakim gra ale nie był , oglądałam filmy w których występował w pierwszoplanowej roli i był wręcz znakomity ale tu !!!! Nie było widać że jest doświadczonym aktorem nie było widać prawdziwych emocji tyko sztuczność . Momenty które powinny być wypełnione romantyzmem , odrobiną grozy , smutku , były zagrane sztucznie i było to widać oraz czuć . Rozumiem można mieć zły dzień ale wtedy nie powinno się nagrywać bo z góry jest to skazane na porażkę wtedy można nagrać scenę która nie wymaga tak wielkiego zaangażowania . Pomińmy fakt że połowa scen które powinny być na ogół w tym filmie obowiązkowe zostały pominięte . Wiec powinno być to tak nagrane żeby pozostałość mogła nadrobić to czego nie było . Aktorka grająca Anastazję , nie była taka zła oczywiście w niektórych momentach widać było sztuczność ale na ogół podobała mi się . Może było to kwestią tego że aktorka idealnie wyglądem dostosowała się do postaci jaką gra , delikatna uroda i piękne oczy .
Jaka scena najbardziej mnie rozwścieczyła ???
Scena po powrocie Anny do mieszkania Graya , od razu po awanturze z byłą uległą , każdy wie że w tym momencie jest moment kiedy psychika Greya się sypie i w jego ciało wciela się odcień uległego chłopaka . W książce PADA NA KOLANA . PADA !!!! Czy aktorzy wiedzą jak człowiek pada na kolana powtarzam PADA na nie !!!!!
Padać na kolana czyli na dwa od razu , od razu na dwa . A nie jak to pokazano na filmie , najpierw jednym kolankiem a potem drugim , jakby go nóżka bolała . Jak już tak to zrobił to jednocześnie mógł usiąść po turecku na ziemi , nie zrobiło by to penie dużej różnicy .
Przy tym momencie jak to zobaczyłam myślałam że popcorn mojej koleżanki poleci w stronę ekranu, jedynie co mnie powstrzymywało to fakt że w kinie było więcej ludzi którzy na pewno nie byli by zachwyceni moim wybuchem , znając mnie to gdybym oglądała to w domu nie obiecuje że dookoła wszystko by było w dobrym stanie . Zważając na to że po tej scenie , już wszystko było okropne . Zastanawiam się czy w prawdziwym życiu jak by chłopak Dakoty (aktorki grającą Anne ) wrócił żywy do domu z wypadku to czy też by spokojnie podeszła i rozpałakała się w jego ramionach , czy by się podbiegła do niego uściskała powiedziała jak go kocha a wręcz wykrzyczała coś w stylu
-BOŻE JESTEŚ ŻYJESZ , MATKO KOCHANA JAKIE TO SZCZĘŚCIE TAK SIĘ MARTWIŁAM.
I płakała by jak szalona , i tak łato by się nie uspokoiła .
Biorąc pod uwagę wszystko ja uważam że film nie jest wart echa , a autorka książki powinna zabić reżysera a wszystkie fanki książki ogłosić to najgorszym filmem nagranym na podstawie książki , W tym wypadku trzecia część powinna być nagrana jak najlepiej uwzględniając to że aktorzy powinni najpierw przeczytać książkę , i iść na emocjonalną terapie która umożliwi im otwarcie się na emocje i wcielenie się w rolę !!!!!!!
Moja ocena filmu jest poniżej zera ponieważ jest najgorszym filmem nagranym na podstawie książki , bez emocjonalnym i wcale nie romantycznym . Możemy oficjalnie nazwać go tanim pornolem .


Komentarze
Prześlij komentarz